Wzięłam długopis do ręki i zaczęłam pisać na kolejnej, pustej stronie mojego pamiętnika.
Dnia 18.08.2013 Kochany Pamiętniczku!
Wczoraj nie dodałam żadnego wpisu, ponieważ nie miałam czasu. Dlatego teraz piszę. Jest sobotni poranek, godzina..em..8;32. Wiem, dziwne jest to, że o tej porze jestem na nogach. Dokładnie 5 minut temu się obudziłam... na podłodze! Spadłam w nocy z łóżka i obudziłam się cała połamana . :(
No ale nie jest aż tak źle, żyje. :)
A więc, wczorajszy dzień spędziłam z tatą. Też się zdziwiłam, że znalazł czas dla mnie. Jestem pewna, że teraz jest w pracy i to do tego w sobotę. Przyzwyczaiłam się. No ale wracając do wczorajszego dnia. Na początku razem z tatą pojechaliśmy na cmentarz odwiedzić mamę, potem do jakiejś restauracji na obiad. Posiedzieliśmy tam chwilę i wróciliśmy do domu. Na sam koniec, wręczył mi cudowny podarunek, pamiętnik mamy. Pewnie się zastanawiasz jak się teraz czuję? Czuję się, tak jakoś inaczej, towarzyszą mi oczywiście pozytywne emocje. Tak naprawdę zaczęłam poznawać mamę na nowo, chociaż już jej nie ma. Jestem taka podekscytowana, będę poznawać jej historię, jak była nastolatką, potem jak zaczęła wkraczać w ten poważny wiek., aż do samego końca. Wczoraj wieczorem przeczytałam jej pierwszy wpis. Opisuje w nim siebie, swoją rodzinę, przyjaciół. Pisze również, że rozpoczęły się wakacje i w najbliższym czasie wyjedzie ze swoją przyjaciółką do jej dziadków na wieś. Ale nie pojadą tam same. Towarzyszyć im będą chłopak jej przyjaciółki, a także jego najlepszy przyjaciel. Jestem bardzo ciekawa czy mamie coś uda się zakręcić z tym kolegą. :)
Dalej jeszcze nie czytałam, ponieważ od razu zasnęłam i dzisiaj rano obudziłam się taka niewyspana. Czytając mamy pamiętnik, czuję jakbym czytała jakąś dobrą książkę, historię lub jakieś wciągające opowiadanie. Co ja mówię, to jest sto razy lepsze od każdej książki.
Teraz piszę, a na przeciwko na biurku leży moje cudeńko. Co chwilę na nie zerkam, sprawdzając czy cały czas leży na swoim miejscu. Tak wiem, przecież mi nie ucieknie, no ale wolę być pewniejsza. Czuję jakby tym małym cudeńkiem była mama. To nieprawdopodobne jak taka niesamowita więź nas łączyła. Teraz, gdy mam taką małą cząstkę jej samej, stałam się pewniejsza.
Dobra rozpisałam się trochę. Zaraz pójdę się trochę ogarnąć, zjeść śniadanie i zadzwonię do Gabi. Matko! Na śmierć o niej zapomniałam. Najlepiej zaraz do niej zadzwonię. To do następnego! Niedługo się odezwę. ♥
Dalej jeszcze nie czytałam, ponieważ od razu zasnęłam i dzisiaj rano obudziłam się taka niewyspana. Czytając mamy pamiętnik, czuję jakbym czytała jakąś dobrą książkę, historię lub jakieś wciągające opowiadanie. Co ja mówię, to jest sto razy lepsze od każdej książki.
Teraz piszę, a na przeciwko na biurku leży moje cudeńko. Co chwilę na nie zerkam, sprawdzając czy cały czas leży na swoim miejscu. Tak wiem, przecież mi nie ucieknie, no ale wolę być pewniejsza. Czuję jakby tym małym cudeńkiem była mama. To nieprawdopodobne jak taka niesamowita więź nas łączyła. Teraz, gdy mam taką małą cząstkę jej samej, stałam się pewniejsza.
Dobra rozpisałam się trochę. Zaraz pójdę się trochę ogarnąć, zjeść śniadanie i zadzwonię do Gabi. Matko! Na śmierć o niej zapomniałam. Najlepiej zaraz do niej zadzwonię. To do następnego! Niedługo się odezwę. ♥
Pewnie sobie myślicie, że jestem jakaś dziwna czy nienormalna, ponieważ wszystko piszę w tym nędznym zeszycie, czy się wyżalam, skoro mam przyjaciółkę. Tak, mam przyjaciółkę, ale czasami lubię się tak jakby zamknąć w sobie, pomyśleć. Oczywiście Gabi kocham najmocniej na świecie, ale w wolnych chwilach lubię pobyć sama i pomyśleć czy napisać coś w moim pamiętniku. Mogą to być nawet jakieś mało ważne rzeczy/sprawy.
Zamknęłam mój pamiętnik i odłożyłam go na miejsce. Podeszłam do szafy i wygrzebałam z niej jasny, miękki sweter, kwiaciaste spodnie oraz bransoletki i wisiorek pasujący kolorystycznie.<klik tutaj> Wzięłam cały zestaw na ręce kierując się w stronę wyjścia. Jeszcze na chwilę odwróciłam się i popatrzyłam na pamiętnik mamy. Uśmiechnęłam się do niego i wyszłam z pokoju. Weszłam do łazienki i wzięłam odświeżający prysznic, umyłam włosy. Następnie je wysuszyłam, umalowałam się i założyłam naszykowane ubrania. Wyszłam z łazienki kierując się w stronę kuchni. Zrobiłam sobie pyszne tosty, zjadłam je w mgnieniu oka, po czym włożyłam brudne naczynia do zmywarki. Zaczęłam się szwendać bez celu po domu. Nagle przypomniałam sobie o Gabi. Bez wahania wyciągnęłam telefon, wybrałam jej numer po czym nacisnęłam na zieloną słuchawkę. Od razu odebrała.
- Halo? - Usłyszałam jej zaspany głos.
- Hej Gabi! Jak tam u Ciebie? Jak tam po wczorajszym castingu? - Zadałam jej serię pytań.
- Weź lepiej mi o tym nie przypominaj. - zrobiło mi się przykro. - Żałuję, że tam w ogóle poszłam. Masakra.
- Aż tak źle? Nie martw się, jestem pewna, że następnym razem ci się uda. Nie przej... - Próbowałam dokończyć.
- Emily! Który raz mi już to powtarzasz? Do niczego się nie nadaję. - Mówiła. - Cały czas próbuję, próbuję i bez skutku. Co jest ze mną nie tak? Cały swój czas poświęcam tym castingom i myślę sobie, że tym razem się może udać. Ale kogo ja oszukuję? Jestem za gruba czy jak? Ja już nie dam rady się dalej odchudzać. Jestem do niczego. Jeszcze do tego David wyjechał.
- Przestań tak mówić! Jesteś piękną i świetną dziewczyną. Zobaczysz, że wkrótce uda ci się wygrać casting i otwarcie sobie powiesz, że wytrwałaś do samego końca. Wierz w siebie mała i pamiętaj, że masz między innymi mnie, Davida, wszyscy cię kochamy.
- Naprawdę dziękuję Ci, jesteś najlepszą przyjaciółką. - Mówiła.- Masz dzisiaj może jakieś plany? - Zapytała.
- Nie mam. - Odpowiedziałam.
- To zapraszam cię dzisiaj do mnie na nocowanie. Urządzimy sobie taki babski wieczór. Kupię coś do jedzenia, pogadamy, pośmiejemy się. Oderwiemy się od tego wszystkiego. Co ty na to?
- O matko będzie świetnie! Już się nie mogę doczekać! O której mogę przyjść? - Zapytałam.
- Przyjdź tak o 19.
- Okej.
Porozmawiałyśmy jeszcze chwilę, po czym się pożegnałyśmy i rozłączyłam. Odłożyłam telefon na miejsce.
Poszłam do salonu, na stoliku przed telewizorem była karta. Wzięłam ją do ręki, widniał na nim napis - "Tata". Bez wahania odwróciłam ją na drugą stronę i zaczęłam czytać w myślach.
Emily przepraszam, że dzisiaj mnie nie ma w domu, ale musiałem pilnie jechać do pracy. Dostałem wczoraj telefon, gdy spałaś. Mam nadzieję, że nie jesteś zła. Wrócę wieczorem, kocham Cię i do zobaczenia mała. :)
Nie byłam na niego zła, ponieważ wiem, że jego praca wymaga dużo obowiązków. Pogniotłam karteczkę i wyrzuciłam ją do śmieci. Potem położyłam się na kanapie i zaczęłam przeskakiwać po kanałach.
Obudziłam się. Zasnęłam. Byłam tak zmęczona, bo całą noc spędziłam na podłodze. Zerknęłam na zegar, który wisiał nad kominkiem. Była 17;58. "Muszę wstać, bo nie zdążę!" - Pomyślałam. Szybko wstałam i pobiegłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czarne, po bokach skórzane legginsy, cieplutki, jasny sweterek, czarne buty i zegarek. <klik tutaj> Następnie poszłam do łazienki i wzięłam chłodny prysznic. Założyłam naszykowane wcześniej ubrania, zrobiłam lekki makijaż a włosy wyprostowałam. Byłam gotowa. Przed wyjściem do Gabi, weszłam jeszcze na chwilę do mojego pokoju i schowałam pamiętnik mamy pod łóżko. Zastanawiałam się czy swój zabrać na nocowanie do przyjaciółki. Po czasie zrezygnowałam, ponieważ do niczego by mi się tam nie przydał. Postąpiłam ze swoim tak samo jak z mamy, odłożyłam go pod łóżko. Potem spakowałam moją piżamę i ubrania na jutro do torby. Założyłam ją na ramię i wyszłam. Zakluczyłam drzwi wejściowe i zaczęłam iść w stronę domu Gabi. Włożyłam słuchawki do uszu i puściłam coś, żeby grało. W między czasie napisałam do taty SMS-a.
"Tato, ja dzisiaj będę nocować u Gabi. Piszę, żebyś się nie martwił. Jutro wrócę. Papa :)"
Schowałam telefon do torby i coraz bardziej pogłębiałam się w to co grało w moich uszach. Droga do przyjaciółki zajęła mi około 20 minut. Musiałam podjechać autobusem kilka przystanków.
Gdy znalazłam się pod domem Gabi, zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi. Niemal od razu mi je otworzyła.
Przywitałyśmy się, po czym zaprosiła mnie do środka. Weszłam do jej pokoju i zobaczyłam, że na stoliku jest masa jedzenia, a konkretnie słodyczy. Na sam ich widok od razu się uśmiechnęłam. Gabi miała duży pokój. Na tyle duży, że zmieściło się w nim ogromne łóżko, kanapa, stolik, telewizor, biurko, szafy. A po za tym był on przytulny i uroczy. Usiadłam na kanapie, a obok mnie przyjaciółka. I zaczęły się nasze odpały. Rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się i płakałyśmy (oczywiście ze śmiechu). Było świetnie! Tego mi właśnie brakowało. Trochę się wyrwałam czy odprężyłam.
- Ej Emily, wiesz co? Chyba urządzę jakąś dobrą imprezę, tak na oderwanie się od tego wszystkiego...
Witajciee! ♥
Dziękuję na miłe komentarze pod poprzednim rozdziałem. Jesteście świetni!
2 rozdział jest nie za długi. Szczerze to nie wiem czy źle czy dobrze, ponieważ zdaję sobie sprawę, że może się wydawać nudny. :/
Dajcie mi jeszcze trochę czasu na rozkręcenie całej akcji. W tym rozdziale się nic szczególnego nie dzieje. Może liczyliście na coś więcej, ale chcę to jakoś wszystko dobrze podzielić.
Pod tym rozdziałem komentujcie, czy wam się podoba czy nie. Następny rozdział dodam pod koniec przyszłego tygodnia.
Ciaooo ♥
- Halo? - Usłyszałam jej zaspany głos.
- Hej Gabi! Jak tam u Ciebie? Jak tam po wczorajszym castingu? - Zadałam jej serię pytań.
- Weź lepiej mi o tym nie przypominaj. - zrobiło mi się przykro. - Żałuję, że tam w ogóle poszłam. Masakra.
- Aż tak źle? Nie martw się, jestem pewna, że następnym razem ci się uda. Nie przej... - Próbowałam dokończyć.
- Emily! Który raz mi już to powtarzasz? Do niczego się nie nadaję. - Mówiła. - Cały czas próbuję, próbuję i bez skutku. Co jest ze mną nie tak? Cały swój czas poświęcam tym castingom i myślę sobie, że tym razem się może udać. Ale kogo ja oszukuję? Jestem za gruba czy jak? Ja już nie dam rady się dalej odchudzać. Jestem do niczego. Jeszcze do tego David wyjechał.
- Przestań tak mówić! Jesteś piękną i świetną dziewczyną. Zobaczysz, że wkrótce uda ci się wygrać casting i otwarcie sobie powiesz, że wytrwałaś do samego końca. Wierz w siebie mała i pamiętaj, że masz między innymi mnie, Davida, wszyscy cię kochamy.
- Naprawdę dziękuję Ci, jesteś najlepszą przyjaciółką. - Mówiła.- Masz dzisiaj może jakieś plany? - Zapytała.
- Nie mam. - Odpowiedziałam.
- To zapraszam cię dzisiaj do mnie na nocowanie. Urządzimy sobie taki babski wieczór. Kupię coś do jedzenia, pogadamy, pośmiejemy się. Oderwiemy się od tego wszystkiego. Co ty na to?
- O matko będzie świetnie! Już się nie mogę doczekać! O której mogę przyjść? - Zapytałam.
- Przyjdź tak o 19.
- Okej.
Porozmawiałyśmy jeszcze chwilę, po czym się pożegnałyśmy i rozłączyłam. Odłożyłam telefon na miejsce.
Poszłam do salonu, na stoliku przed telewizorem była karta. Wzięłam ją do ręki, widniał na nim napis - "Tata". Bez wahania odwróciłam ją na drugą stronę i zaczęłam czytać w myślach.
Emily przepraszam, że dzisiaj mnie nie ma w domu, ale musiałem pilnie jechać do pracy. Dostałem wczoraj telefon, gdy spałaś. Mam nadzieję, że nie jesteś zła. Wrócę wieczorem, kocham Cię i do zobaczenia mała. :)
Nie byłam na niego zła, ponieważ wiem, że jego praca wymaga dużo obowiązków. Pogniotłam karteczkę i wyrzuciłam ją do śmieci. Potem położyłam się na kanapie i zaczęłam przeskakiwać po kanałach.
Obudziłam się. Zasnęłam. Byłam tak zmęczona, bo całą noc spędziłam na podłodze. Zerknęłam na zegar, który wisiał nad kominkiem. Była 17;58. "Muszę wstać, bo nie zdążę!" - Pomyślałam. Szybko wstałam i pobiegłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czarne, po bokach skórzane legginsy, cieplutki, jasny sweterek, czarne buty i zegarek. <klik tutaj> Następnie poszłam do łazienki i wzięłam chłodny prysznic. Założyłam naszykowane wcześniej ubrania, zrobiłam lekki makijaż a włosy wyprostowałam. Byłam gotowa. Przed wyjściem do Gabi, weszłam jeszcze na chwilę do mojego pokoju i schowałam pamiętnik mamy pod łóżko. Zastanawiałam się czy swój zabrać na nocowanie do przyjaciółki. Po czasie zrezygnowałam, ponieważ do niczego by mi się tam nie przydał. Postąpiłam ze swoim tak samo jak z mamy, odłożyłam go pod łóżko. Potem spakowałam moją piżamę i ubrania na jutro do torby. Założyłam ją na ramię i wyszłam. Zakluczyłam drzwi wejściowe i zaczęłam iść w stronę domu Gabi. Włożyłam słuchawki do uszu i puściłam coś, żeby grało. W między czasie napisałam do taty SMS-a.
"Tato, ja dzisiaj będę nocować u Gabi. Piszę, żebyś się nie martwił. Jutro wrócę. Papa :)"
Schowałam telefon do torby i coraz bardziej pogłębiałam się w to co grało w moich uszach. Droga do przyjaciółki zajęła mi około 20 minut. Musiałam podjechać autobusem kilka przystanków.
Gdy znalazłam się pod domem Gabi, zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi. Niemal od razu mi je otworzyła.
Przywitałyśmy się, po czym zaprosiła mnie do środka. Weszłam do jej pokoju i zobaczyłam, że na stoliku jest masa jedzenia, a konkretnie słodyczy. Na sam ich widok od razu się uśmiechnęłam. Gabi miała duży pokój. Na tyle duży, że zmieściło się w nim ogromne łóżko, kanapa, stolik, telewizor, biurko, szafy. A po za tym był on przytulny i uroczy. Usiadłam na kanapie, a obok mnie przyjaciółka. I zaczęły się nasze odpały. Rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się i płakałyśmy (oczywiście ze śmiechu). Było świetnie! Tego mi właśnie brakowało. Trochę się wyrwałam czy odprężyłam.
- Ej Emily, wiesz co? Chyba urządzę jakąś dobrą imprezę, tak na oderwanie się od tego wszystkiego...
Witajciee! ♥
Dziękuję na miłe komentarze pod poprzednim rozdziałem. Jesteście świetni!
2 rozdział jest nie za długi. Szczerze to nie wiem czy źle czy dobrze, ponieważ zdaję sobie sprawę, że może się wydawać nudny. :/
Dajcie mi jeszcze trochę czasu na rozkręcenie całej akcji. W tym rozdziale się nic szczególnego nie dzieje. Może liczyliście na coś więcej, ale chcę to jakoś wszystko dobrze podzielić.
Pod tym rozdziałem komentujcie, czy wam się podoba czy nie. Następny rozdział dodam pod koniec przyszłego tygodnia.
Ciaooo ♥
Rozdział genialny :D
OdpowiedzUsuńTroszkę krótki, ale fajny ! :)
Czekam na kolejny :D
Mwahh ♥
Przepraszam, że taki krótki :/
UsuńNastępne będą na pewno dłuższe i ciekawsze :)
Fajny rozdział ;D
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Paulą trochę
krótki ^^
Czekam na następny ♥
Pisz szybko bo nie mogę się doczekać :*
http://1dopowiadaniegracemalik.blogspot.com/
oj tam przesadzasz ! wcale nie nudny ! fajnie , że twoja bohaterka ma przyjaciółkę na którą może liczyć , ale i też podoba mi się , że czasem woli pobyć sama i opisać dzień w pamiętniku :D
OdpowiedzUsuńlubię ^^ i czekam na następny rozdział :D
Awww... *_*
OdpowiedzUsuńSuperrr rozdział;)
Czekam na następny ;)))
PS. Dawno Cię u mnie nie było ;( Zapraszam http://And-let-me-kiss-youuu.blogspot.com/ ;D
Ehh, no tak. Wiem, przepraszam, ale ostatnio w ogóle nie mam czasu czytać opowiadań. Nie mam nawet czasu, żeby napisać rozdział, a co dopiero czytać. Na pewno niedługo zajrzę do twojego bloga, w sumie to nawet teraz zajrzę, bo o ile pamiętam to zapowiadało się świetnie! :D
UsuńDziękuję i pozdrawiam :)
Nic się nie stało ;)
UsuńDziękuję, że zajrzałaś ;D
Fajnie :D
OdpowiedzUsuńhttp://one-direction-in-our-life.blogspot.com/ wpadniesz na mój blog o 1D. :)
OdpowiedzUsuń